Blog > Komentarze do wpisu
28.07 Verdun (FR) - Frankfurt (D)

Ruszyłem z kepingu w Verdun po 12.00. Kilkadziesiąt metrów od kempingu jest cytadela w której kupiłem sobie mapkę objaśniającą, w których miejscach toczyły się najcięższe batalie Niemiecko-Francuskie w 1916 roku.

verd1

Jedno z tych miejsc to Mort Homme. Każdy kto jest zainteresowany I wojną światową, łatwo dowie się jak przebiegała wyniszczająca obie strony walka, która trwała w okolicach Verdun przez blisko 10 miesięcy. Ostatecznie obie armie poniosły podobne straty, czyli około 350.000 żołnierzy każda.

verd2

verd3

verd4

Tak wygląda miejsce gdzie prawie sto lat temu wdeptało się nawzajem w ziemię około 800.000 ludzi. Las przemieszany z łąką, dużo dziur w ziemi zarośniętych gęstym zielskiem. I bardzo dużo ostów. trudno mi opisać co właściwie czułem będąc w tym miejscu. Ale bez wątpienia nie jest to zwykły las i nie chciałbym tam zbierać grzybów.

verd5

W okolicy można napotkać sporo pomników upamiętniających szaleństwo.

verd7

Próba przeniesienia się w czasie do roku 1916.

-

FRANKFURT

Bardzo chciałem pooglądać lądujące samoloty z bliska, na jednym z największych portów lotniczych we Frankfurcie nad Menem. Prosto z Verdun pojechałem w to miejsce. Dotarłem w okolicach 19.00 i przez ponad dwie godziny szukałem odpowiedniego miejsca. Nie znalazłem. Lotnisko jest tak precyzyjnie wbetonowane w sieć autostrad, że nigdzie nie znalazłem miejsca na swobodną obserwację. W końcu wbiłem się na parking i przez godzinę błądziłem po korytarzach wielkiego portu lotniczego. Sklepy, ruchome schody, walizki na kółkach. Tylko samolotów brak. W końcu poddałem się.

frank

Na sam koniec znalazłem niezabetonowane miejsce. Było na tyle daleko, że mogłem tylko śledzić pojawiające się na niebie świecące małe punkty. Samoloty nadlatują i ustawiają się w kolejce w kierunku pasa. Wyglądają jak świecące koraliki na nawleczone na niewidzialną żyłkę. Szkoda tylko, ze nie mogłem być bliżej.

kasel

Ostatni na tej trasie nocleg w samochodzie. Tym razem na parkingu pomiędzy Frankfurtem a Kassel.

sobota, 30 lipca 2011, aga_jarzabowa

Polecane wpisy

  • 30.07 Berlin (D) - Wrocław (PL)

    Sobota zaczęła się wczesnym rankiem o 6.30 na barce. Tato pokazuje nowe gadżety w swojej sterówce . Koledzy taty. Tato z kolegami. Panowie odpływali wcześnie ra

  • 26.07 Amsterdam - Zwolle (NL)

    Wstępem do tej krótkiej historii niech będzie zdjęcie z dnia poprzedniego, na którym trzymam płytę zespołu VOPO'S - Dead Entertaimment. Płyta została nagrana w

  • 25.07 Amsterdam - Alkmaar - Amsterdam (NL)

    Na poniedziałek zaplanowaliśmy wycieczkędo Alkmaar (40 kilometrów od Amsterdamu). Dołączyła do nas stara znajoma Grrrt'a - Amber, która zwykle mieszka w mieście