Blog > Komentarze do wpisu
24.07 Amsterdam - Beverwijk (NL)

Całą niedzielę padało. Ponieważ to niedziela - wybrałem się Grrrt'em na bazar do miasteczka Beverwijk (zaledwie 20 kilometrów od Amsterdamu).

beverwijk

Bazar jest ogromny. Poszperaliśmy trochę w różnych śmieciach, kupiliśmy parę płyt za 1 euro i poszliśmy na zakupy w części orientalno-gastronomicznej. Tam przy okazji kupiłem 6 filmów bolywoodzkich z lat 70'. (6 płyt DVD - 10 euro).

-

Ponieważ deszcz nie ustawał resztę niedzieli spędziłem podobnie jak sobotni wieczór - słuchając muzyki i czytając książki. Przy okazji zrobiłem kilka zdjęć w mieszkaniu DJ Marcelle.

mar1

To jej autorska kompilacja.

mar2

A to sama Marcelle.

mar3

W pokoju z płytami przywitał mnie tytuł jednego z albumów - Recording Heaven.

mar4

A tak wygląda raj kolekcjonerów winyli. To tylko jedna ściana. Marcelle ma w mieszkaniu około 10.000 płyt a to tylko część jej zbiorów. Miksuje tylko z winyli.

mar5

W mieszkaniu tu i ówdzie można natrafić na ślady Johna Peel'a.

mar6

Lub na ślady innych znanych postaci.

mar7

Oprócz książek i płyt jest też sporo innych kuriozów - np. wykuta w ścianie dziura w której śpi wygodnie sympatyczny gałganek,

mar8

uśmiechnięty brodacz,

mar9

kolejne ma mojej trasie - radio toaletowe w kiblu,

mar10

transparentne ptaki w kuchni,

mar11

rower na balkonie - w amsterdamie bez roweru nie wypada mieszkać,

mar12

i kusząca panienka na parapecie.

-

Kto zainteresował się DJ Marcelle niech tropi ją na stronie - www.anothernicemess.com

wtorek, 26 lipca 2011, aga_jarzabowa

Polecane wpisy

  • 30.07 Berlin (D) - Wrocław (PL)

    Sobota zaczęła się wczesnym rankiem o 6.30 na barce. Tato pokazuje nowe gadżety w swojej sterówce . Koledzy taty. Tato z kolegami. Panowie odpływali wcześnie ra

  • 29.07 Hamburg - Berlin (D)

    Około 13.00 dotarłem do Hamburga. Z podobnych powodów co do Frankfurtu. Tym razem chodziło jednak nie o port lotniczy ale o port morski na Łebie. Łeba wpada do

  • 28.07 Verdun (FR) - Frankfurt (D)

    Ruszyłem z kepingu w Verdun po 12.00. Kilkadziesiąt metrów od kempingu jest cytadela w której kupiłem sobie mapkę objaśniającą, w których miejscach toczyły się