Blog > Komentarze do wpisu
21.07 Thiers - Paris (FR)

Postanowiłem ponownie zawitać do stolicy noży - Thiers, bo po pierwsze po drodze a po drugie potrzebowałem komfortu w postaci pokoju, internetu i braku pośpiechu. Kiedy przyjechałem Marylise malowała okiennice a Eric pojechał z Ildiko na Węgry. 

Rano zająłem się przeglądaniem książek i płyt jakie Marylise i Eric zgromadzili w swoim mieszkaniu. A ponieważ dużo podróżują było w czym przebierać. Oto kilka interesujących książek jakie wpadły mi w ręce tego poranka.

k1

k2

Najdziwniejsze znaki drogowe z całego świata.

k3

Album dokumentuje gigantyczne mikołaje, pączki, owoce, przedmioty i przeróżne sylwetki reklamujące to i owo przy autostradach i drogach stanowych w USA.

k4

Jak wojna, fastfood i pornografia przyczyniły się do rozwoju współczesnej technologii. Autor stawia tezę, że gdyby nie przemysł wojskowy, hamburgerowa gastronomia i pornosy, nadal żyli byśmy w XIX wieku.

k5

Znakomity album poświęcony węgierskiej kuchni.

k6

Przy tej pozycji zatrzymałem się nieco dłużej. Zawsze interesowały mnie kurioza - a to w istocie jest jeden z większych zbiorów bezużytecznych japońskich wynalazków. Poniżej kilka przykładów.

k7

Latarka zasilana baterią słoneczną.

k8

Specjalne podeszwy do wprowadzania w konfuzję idących za nami.

k9

Jak sama nazwa wskazuje - finger protector.

k8

Coś dla fotografów - zestaw do robienia fotografii panoramicznych 360 stopni.

k10

I coś dla świeżych rodziców - ubranko dla raczkującego dziecka połączone z mopem. Przyjemne z pożytecznym.

k11

I mój faworyt - okulary do zakrapiania oczu.

-

Po 13.00 wyruszyłem do Paryża. Po drodze zmógł mnie sen. Zatrzymałem się na parkingu, uciąłem drzemkę a po obudzeniu zorientowałem się że znajduję się w pobliżu elektrowni jądrowej.

elektrownia

PARIS

Po ciężkim kluczeniu w labiryncie paryskich ulic po 22.00 dotarłem na miejsce. Nawet znalazłem miejsce do parkowania i jeszcze tego wieczora wyskoczyliśmy na piwo spotkać się z koleżankami Davida.

d1

d2

David i Astrid.

d3

d4

Estelle, która projektuje i wykonuje pluszowe sowy. Każda sowa jest wykonana przez Estelle własnoręcznie i można ją kupić w internetowym sklepie. Nie wiem czym się zajmuje Astrid. Obie dziewczyny przyjechały do Paryża z Rouen.

 

sobota, 23 lipca 2011, aga_jarzabowa

Polecane wpisy

  • 30.07 Berlin (D) - Wrocław (PL)

    Sobota zaczęła się wczesnym rankiem o 6.30 na barce. Tato pokazuje nowe gadżety w swojej sterówce . Koledzy taty. Tato z kolegami. Panowie odpływali wcześnie ra

  • 29.07 Hamburg - Berlin (D)

    Około 13.00 dotarłem do Hamburga. Z podobnych powodów co do Frankfurtu. Tym razem chodziło jednak nie o port lotniczy ale o port morski na Łebie. Łeba wpada do

  • 28.07 Verdun (FR) - Frankfurt (D)

    Ruszyłem z kepingu w Verdun po 12.00. Kilkadziesiąt metrów od kempingu jest cytadela w której kupiłem sobie mapkę objaśniającą, w których miejscach toczyły się